10 rzeczy, których NIE MA w Twoim nowym Jeepie Wranglerze Rubiconie (ale serio, powinny być!)
Właśnie odebrałeś kluczyki do swojego wymarzonego Jeepa Wranglera Rubicona? Gratulacje! Teraz czas na odkrycie, że producent... zapomniał dołożyć kilku drobiazgów. Nie martw się, to tylko początek Twojej przygody z najbardziej modyfikowanym pojazdem świata!
#1 – Jak otworzyć drzwi, skoro nie ma KLAMKI?
Tak, dobrze widzisz. Wydałeś fortunę na nowego Jeepa, a producent zapomniał o podstawowej rzeczy – porządnych klamkach zewnętrznych! Te plastikowe "coś", co dostałeś w standardzie, to chyba żart jakiegoś inżyniera po ciężkiej nocy. Po pierwszej wyprawie w teren będziesz musiał wsiadać przez okno... o ile wcześniej je opuścisz.
Plastik fantastico
Te oryginalne klamki to przykład oszczędności tak skrajnej, że wydaje się, jakby Jeep zlecił ich produkcję fabryce zabawek z lat 90.
Pierwsze 500 złotych
Tyle wydasz na porządne klamki ze stopu aluminium, które wytrzymają więcej niż tydzień w terenie.
To jest w DNA Jeepa
Bo przecież prawdziwy off-roadowiec powinien od razu poznać ból modyfikacji, prawda?
#2 – Opony jak z wózka sklepowego – musisz wymienić je NATYCHMIAST!
Kupiłeś Jeepa Rubicona – bestię stworzoną do pokonywania najtrudniejszych terenów. A co dostałeś w pakiecie? Opony, które wyglądają jak wyjęte z wózka w Castoramie! Serio, te "terenowe" gumy nadają się co najwyżej do pokonywania krawężników na osiedlowym parkingu.
Oryginalne opony
Świetne do dojazdu z salonu do sklepu z prawdziwymi oponami.
Wymiana kół
Koszt: tylko drugie tyle co rata leasingowa!
Prawdziwe terenówki
W końcu możesz jechać gdziekolwiek chcesz (poza miejskim parkingiem - tam już nie wejdziesz).
Instagram-ready
Bo Jeep bez wielkich kół to jak pizza bez sera - technicznie wciąż to samo, ale po co?
#3 – Lusterka znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki!
Kupiłeś Jeepa dla tej legendarnej możliwości jazdy bez drzwi, prawda? Super! Tylko nikt ci nie powiedział, że gdy zdejmiesz drzwi, tracisz również... lusterka boczne! Tak, dokładnie - te kluczowe elementy bezpieczeństwa i komfortu jazdy znikają razem z drzwiami jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Genialne, prawda?
Zdejmujesz drzwi
Czujesz wolność i wiatr we włosach!
Tracisz lusterka
Kto by pomyślał, że są przymocowane do drzwi?
Jak teraz prowadzić?
Zgadujesz, co dzieje się za Tobą? Ciekawe!
4
4
Kupujesz specjalne lusterka
Tylko 800 zł za komplet - okazja!
#4 – Szyba przednia – cieńsza niż skóra nosorożca!
Masz już Jeepa? Świetnie! A zauważyłeś już, że przednia szyba jest wykonana z materiału o wytrzymałości zbliżonej do folii spożywczej? Pierwszy kamyczek na drodze i... PSTRYK! Masz przed sobą pajęczynę pęknięć. Producent chyba założył, że i tak będziesz ją wymieniać co miesiąc, więc po co się wysilać?
Szyba fabryczna
Wytrzymałość: jeden wyjazd w teren lub jeden owad lecący z prędkością większą niż 60 km/h. Chrysler najwyraźniej uznał, że prawdziwy Jeeper kocha wyzwania - jak na przykład prowadzenie z twarzą smaganą wiatrem i owadami.
Co cię czeka?
Rozwijanie umiejętności unikania kamyków z precyzją godną Neo z Matrixa. Alternatywnie: zapisanie numeru do szklarza w ulubionych kontaktach i zarezerwowanie stałego terminu co drugi piątek.
Rozwiązanie
Wzmocniona szyba ze specjalnego szkła (cena: tyle co miesięczna rata leasingu) LUB jazda w kasku motocyklowym (bonusowo chronisz też twarz przed owadami). Wybór należy do ciebie!
#5 – Kierownica prosto z traktora Ursus C-330!
Spójrzmy prawdzie w oczy - kierownica twojego nowego Jeepa Wranglera Rubicona wygląda jakby została wykradziona z muzeum traktorów. Ogromna, ciężka i tak samo wygodna jak kierowanie parowcem. Ale hej, przynajmniej masz wrażenie, że prowadzisz coś potężnego! Chociaż przy parkowaniu równoległym możesz potrzebować pomocy drugiej osoby... do obracania tej lotniczej śruby!
Co dostałeś?
Kierownicę o średnicy koła młyńskiego, grubości węża strażackiego i ergonomii kamienia młyńskiego. Projektant najwyraźniej założył, że każdy właściciel Jeepa ma dłonie jak Hulk i nie potrzebuje czucia w palcach.
  • Średnica: idealna dla kogoś z ramionami orangutana
  • Materiał: plastik udający skórę udającą gumę
  • Styl: retro-traktorowy z nutą "co mi zrobisz?"
Po tygodniu użytkowania oryginalnej kierownicy twoje przedramiona będą wyglądać jak u Popeye'a. Czy to był ukryty cel Jeepa? Program fitness w cenie auta?
Rozwiązanie? Wymiana na kierownicę z epoki, w której żyjemy. Koszt: tylko 1200 zł plus robocizna. Ale hej, przynajmniej będziesz mógł parkować bez pomocy drugiej osoby!
#6 – Dźwignia zmiany biegów jak kij od szczotki!
Gratulacje! W swoim nowym Jeepie Wranglerze Rubiconie dostałeś zamiast dźwigni zmiany biegów... kij od szczotki! Długi, cienki i z gałką, która wygląda jakby została wykradziona z szafy babci. Za każdym razem, gdy zmieniasz bieg, czujesz się jakbyś mieszał zupę w gigantycznym garze. Inżynierowie Jeepa najwyraźniej uznali, że skoro już jesteś w terenówce, to powinieneś mieć wrażenie, że operujesz sprzętem z II wojny światowej.
Oryginalna dźwignia
Długa, cienka i niewygodna – jak kij od szczotki z okresu PRL. Idealna, jeśli twoim marzeniem jest zostać kierowcą autobusu z lat 70.
Ergonomia?
Jaka ergonomia? W Jeepie nie ma miejsca na takie luksusy! Prawdziwy off-roadowiec powinien mieć odciski na dłoni od zmiany biegów – to znak rozpoznawczy!
Co zrobić?
Wymienić na krótszy, ergonomiczny model. Koszt? Tylko tyle, co dobry obiad dla czteroosobowej rodziny... przez miesiąc.
Efekt końcowy
Po wymianie zrozumiesz, że zmiana biegów nie musi przypominać wiosłowania na kajaku. To rewolucyjne odkrycie!
#7 – Hamulce reagujące z opóźnieniem startowej rakiety kosmicznej!
Wyobraź sobie taką sytuację: widzisz przeszkodę, wciskasz hamulec i... czekasz. I czekasz. I jeszcze trochę czekasz. A Twój Jeep w tym czasie spokojnie kontynuuje jazdę, jakby nic się nie stało. W końcu, gdy już prawie pogodziłeś się z losem, hamulce łaskawie decydują się zadziałać. Witaj w świecie hamulców Jeepa Wranglera Rubicona – gdzie każde hamowanie to mała przygoda!
Widzisz przeszkodę
Twój mózg: "O nie! Trzeba hamować!"
Wciskasz hamulec
Twój Jeep: "Hmm, ciekawe. Rozważę twoją prośbę."
Czekasz
Zdążysz odmówić krótką modlitwę, sprawdzić social media i zastanowić się nad sensem życia.
Hamulce reagują
Jeep: "Ok, niech będzie, zatrzymam się. Ale nie przyzwyczajaj się do tego."
#8 – Pedał gazu na łączach Wi-Fi!
Przyspieszanie w nowym Jeepie Wranglerze Rubiconie to prawdziwa przygoda! Wciskasz pedał gazu i... czekasz na odpowiedź jak na e-mail od urzędu skarbowego. Po 2-3 sekundach tajemniczego przetwarzania danych, Twój Jeep łaskawie decyduje się ruszyć. Wygląda na to, że pedał gazu nie jest połączony mechanicznie z silnikiem, a raczej wysyła zapytanie przez przeciążony serwer gdzieś w Teksasie!
Jak widać na wykresie, reakcja pedału gazu w Twoim nowym Rubiconie jest wolniejsza niż u żółwia błotnego! Ale spokojnie, możesz to naprawić kupując moduł przyspieszający za jedyne 1500 zł. Zupełnie jakbyś dopłacał za funkcję, która powinna być standardem... Oh, wait.
#9 – Klamka wewnętrzna, czyli sznurek wędkarski w przebraniu!
Wydałeś fortunę na Jeepa Wranglera Rubicona, króla off-roadu, symbol amerykańskiej inżynierii... i co dostajesz w środku? Klamkę wewnętrzną, która wygląda jak sznurek pożyczony od wędkarza! Poważnie, to chyba żart - kawałek plastiku cieńszy niż nitka dentystyczna, który ma utrzymać ciężkie drzwi terenówki? Inżynierowie Jeepa chyba pomyśleli: "Po co wydawać na porządne klamki, skoro i tak większość użytkowników jeździ bez drzwi"?
Premium cena
Płacisz jak za luksusowy samochód
Budget wykonanie
Dostajesz klamkę jak z samochodu z lat 70.
Pierwszy tydzień
Zerwanie klamki przy energicznym zamykaniu
Obowiązkowy upgrade
Wydajesz kolejne 500 zł na metalowe klamki
#10 – Kluczyk... a właściwie jeden jedyny!
No i stało się - kupiłeś swojego wymarzonego Jeepa Wranglera Rubicona. Odbierasz kluczyki (a właściwie kluczyk) i pytasz sprzedawcę: "A gdzie drugi?". Sprzedawca patrzy na ciebie z politowaniem i mówi: "Drugi? A po co drugi? Jeden wystarczy, prawda?". I w ten sposób dowiadujesz się, że twój prawie dwustutysięczny pojazd przychodzi z... jednym kluczykiem. Bo kto by pomyślał, że można go zgubić?
Co dostajesz
Jeden samotny kluczyk, który wygląda jakby był smutny, że nie ma brata bliźniaka. Producent najwyraźniej uznał, że właściciele Jeepów nigdy nic nie gubią.
Co się stanie
Prędzej czy później zgubisz ten jeden jedyny kluczyk. A wtedy dowiesz się, że dorobienie nowego kosztuje tyle, co miesięczna rata kredytu na twojego Jeepa.
Co musisz zrobić
Kupić tracker do kluczy, zamontować GPS i nigdy, PRZENIGDY nie spuszczać go z oka. Alternatywnie - wydać kolejne 1500 zł na drugi kluczyk.
Podsumowanie: Jeep Wrangler Rubicon - zestaw "Zrób to sam"!
Gratulacje! Właśnie wydałeś fortunę na nowego Jeepa Wranglera Rubicona, ale spokojnie - to dopiero początek twojej przygody finansowej! Teraz czeka cię ekscytujący quest pod tytułem "Dokompletuj swój samochód, żeby faktycznie działał jak samochód".
Kup podstawowe części
Uzupełnij te drobnostki, które producent "zapomniał" dołączyć: porządne klamki, lusterka, hamulce, które faktycznie hamują - drobiazgi!
Wydaj drugie tyle
Przygotuj się na wydanie kwoty zbliżonej do ceny samochodu na niezbędne modyfikacje. Pamiętaj - to nie wydatki, to inwestycje w twoje bezpieczeństwo i komfort!
Ciesz się prawdziwym Jeepem
Po wszystkich modyfikacjach w końcu będziesz miał to, co powinieneś dostać od razu: funkcjonalny pojazd terenowy zdolny do pokonywania przeszkód (włączając w to krawężniki na parkingu pod marketem).
Czemu nadal kochamy Jeepa Wranglera Rubicona?
Dlaczego mimo wszystko uwielbiamy Jeepa?
Bo żaden inny samochód nie daje takiej frajdy z jazdy i poczucia wolności. Po wszystkich modyfikacjach masz pojazd, który naprawdę może wszędzie dojechać - a to bezcenne.
Czy te wszystkie dokupowane części są naprawdę potrzebne?
Cóż, technicznie rzecz biorąc, Jeep będzie jeździć bez nich. Ale czy chcesz po prostu "jeździć", czy może jednak JEŹDZIĆ? Właśnie tak, wielkimi literami, z uśmiechem na twarzy, po bezdrożach, które normalny samochód omija szerokim łukiem?
Czy warto wydać tyle na customizację?
Prawda jest taka, że modyfikowanie Jeepa to nie wydatek - to hobby, styl życia i powód do dumy. Każda dokupiona część to kolejny rozdział twojej osobistej historii z Jeepem. A co może być cenniejsze niż to?
Jeep Rubicon z salonu to dopiero początek - teraz musisz go złożyć jak zestaw LEGO dla dorosłych. Na szczęście, to właśnie kochamy. Bo czy istnieje lepsza zabawka dla dorosłego faceta niż samochód, który możesz nieustannie ulepszać? To nie wada - to FEATURE!
Daj znać, co myślisz o swoim Jeepie!
Kochasz swojego Jeepa mimo wszystkich jego "niedociągnięć"? Zostaw komentarz!
Podziel się swoimi ulubionymi modyfikacjami, które uznałeś za absolutnie niezbędne.
Polub, jeśli też uważasz, że klamka wewnętrzna wygląda jak sznurek wędkarski.
Oznacz znajomego, który również składa swojego Jeepa jak klocki LEGO!